W poprzednim poście wspominałam o treningu TRX. Miały być one uzupełnieniem treningu cardio jakim jest bieganie, ale żeby rezultaty były widoczne szybciej i lepiej, ćwiczyć mam co najmniej 2 razy w tym tygodniu.

Co to dokładnie jest i na czym polega zobaczycie na stronie klubu, do którego chodzę: http://endorfit.eu/zajecia/

Na zajęciach Twoje ciało przeżywa szok, na drugi dzień jest jeszcze gorzej, bo wszystko Cię boli. Niektórzy mówią, że jak nie boli, to nie żyjesz, więc przekonałam się po tych ćwiczeniach boli wszystko 😉 Poznaje się istnienie mięśni, o których nie wiedziałaś, że je masz. Ćwiczenia w klubie są przeprowadzane profesjonalnie, Twoja postawa jest korygowana, jeśli coś źle robisz. Dużo też zależy od Ciebie, czy dajesz z siebie wszystko, czy troszkę oszukujesz jak masz gorszy dzień, bo intensywność danego ćwiczenia regulujesz swoim ciałem i taśmami. TRX dla mnie to połączenie wspólnego treningu fitness z siłownią, gdzie ciężarem jest Twoje ciało. Trzeba polubić PLANKI, a tak tego nie chciałam robić i zawsze omijałam…