Kiedy zaczynasz…

Kiedy zaczynasz wyobrażasz sobie górę, tak stromą i tak wielką, że nie da się jej pojąć. Jednak gdy tylko zaczynasz na nią wchodzić, okazuje się, że ścieżka nie jest zła i jest tyle do odkrycia po drodze.

O sobie mogę powiedzieć tyle, że lubię wszystko na raz i na wczoraj. Okresy nicnierobienia przeplatały się z okresami życia na wiecznej adrenalinie. Dopiero pewne wydarzenia pozwoliły mi się zatrzymać, rozejrzeć dookoła i zacząć wprowadzać zmiany. Stopniowo.

Tu i teraz.