Heksagon cz. 3 finanse

Obszar finansów w życiu jest bardzo ważny, a jak często się w tym gubimy. Otwieramy portfel na każdą małą głupotę pod przykrywką, że przecież to tylko grosze. Kupujemy impulsywnie, a supermarkety i reklamy nam w tym nie pomagają. Słowem nie myślimy, skąd mamy i na co wydajemy.

Jako singielka nieposiadająca żadnych zobowiązań związanych z rodziną poza prezentami dla najblizszych, szczególnie zmagam się z tym problemem.

Zawsze tłumaczyłam sobie, że skoro nie wydaję na alkohol albo papierosy, to mogę na coś innego 😉 Wybór zazwyczaj pada na ciuszki albo dobre jedzenie na mieście. Tylko dlaczego w portfelu pustki na koniec miesiąca? A gdzie tu jeszcze odkładać na swoją emeryturę, skoro na taką od państwa nie wystarczy lub jej nie będzie wcale.

Sukcesem jest prowadzenie już 26 dni (od nowego roku) budżetu domowego według arkusza jakoszczedzacpieniadze.pl Michała Szfrańskiego. Jak dobrze, że arkusze mogę mieć pod ręką i w telefonie i na laptopie. Przelewy przychodzące i wychodzące na koniec miesiąca wprowadzę również w kolumny. Aż strach się bać, co to będzie. Mam nadzieję, że takie rozwiązanie wejdzie mi w krew i będę mogła lepiej zarządzać finansami osobistymi i firmowymi.

Ten obszar ma być obszarem, który ma zapewnić nam godne wynagrodzenie pokrywające nasze zapotrzebowanie, jakkolwiek wysoko ustawione. Dla mnie znaczy to tyle, żeby poza normalnymi wydatkami wystarczyło na gonienie słońca co roku, czyli dłuższe wakacje w ciepłe kraje w miesiącu styczeń/luty/marzec.