11.PKO Poznań Półmaraton oczami debiutantki

Na blogu miały być również przygotowania DO półmaratonu, ALE czas tak szybko minął, że nie zdążyłam się odpowiednio przygotować, a co za tym idzie jeszcze napisać!

W związku z tym, że 15 kwietnia 2018 przypadały dokładnie moje 30 urodziny, wstydem było nie pobiec, jak obiecałam wszystkim!

Półmaraton ukończyłam z marnym wynikiem 2:45 h. Aspiracje były do 2:00 na początku roku jak jeszcze nie rozjeżdżał mi się plan treningowy.

Jak się czuję dzień po? Bolące łydki i biodra. Wnioski: lepsze poznanie siebie, możliwości i trening z głową. Lektura i nauka wszystkiego to cały PROCES i może jak dobrze pójdzie we wrześniu następne podejście do półmaratonu.

Na mecie czekała cała ekipa i rodzina z bukietami kwiatów – wczorajszy dzień to najlepsze urodziny jakie mogłam sobie wymarzyć. I nawet 3 z przodu od razu nie taka straszna 😉